RSS
czwartek, 18 października 2012
obrazki
Mam w glowie pelno obrazkow z minionego weekendu o ktorym opowiem juz niedlugo, czekam tylko na wene zeby obrazki poukladac w tekst ;)

Jednym obrazkiem podziele sie dzisiaj:

Wracamy poznym popoludniem z miasteczka Tiburon, slonce zachodzi dajac czerwona smuge na niebie, okoliczne gory pokryte sa tym przepieknym kolorem, niebiesko szare niebo i pola z wysuszona trawa, kremowa, tak przynajmniej wyglada z wnetrza samochodu jadacego po autostradzie, a na polu pelno czarnych krow. Jedna kolo drugiej, nie wiem ile ich tam bylo, sto? pewnie wiecej. Niesamowity widok! Moze kiedys uda sie nam zatrzymac i zrobic pare zdjec, tym razem jestesmy z Malym, zbliza sie pora spania, wiec przemykamy szybko, zostawiajac w tyle gory, krowy i piekne krajobrazy...
00:01, alexxela78
Link Dodaj komentarz »
środa, 17 października 2012
Ktos wie?
Czy ktos wie jak odswiezyc pluszaki? 
21:28, alexxela78
Link Komentarze (3) »
czwartek, 04 października 2012
i co?
Minelo niecale siedem miesiecy od kiedy nie pracuje. Czy tesknie?, ktos moze sie zapytac. Nie, nie tesknie za praca, jedynie za wlasna kasa. "Dostaje" miesieczne kieszonkowe na konto i cale szczescie bo nigdy nie lubilam prosic sie o pieniadze. Ale jest inaczej...

Myslalam, ze bede sie nudzic. Myslalam, ze ja pracoholiczka bede przebierac nogami w domu, ze nie wytrzymam, ale tak nie jest.

Marzenia sie spelniaja i dziekuje Bogu, ze mam mozliwosc bycia z moim synem, ze mam mozliwosc podgladania Go jak rosnie i sie rozwija, jak nabywa nowych umiejetnosci. Kocham pokazywac Mu ten swiat pelen atrakcji dla oczu i uszu ;)

Nie, nie nudze sie! Bo jestem psychologiem, nauczycielem, fotografem, bloggerem, osobista asystentka i kucharzem! Nie wspominajac o innych przyziemnych robotach ;) Uwielbiam pracowac dla firmy Arthur & me ;))
21:07, alexxela78
Link Komentarze (12) »
Chodź pomaluj mój świat na żółto...
W niedzielę ( 30 września) wprowadziłam następne po słodkim ziemniaku, warzywko do Arturka jadłospisu, kabaczek. Posmakowało. Wprowadziłam również niekapek z rulką.








07:00, alexxela78
Link Komentarze (4) »
dawać jeść
06:47, alexxela78
Link Dodaj komentarz »
poniedziałek, 01 października 2012
Szesc miesiecy!
śmiać mi się chce jak rolujesz przez całą długość czy to łóżeczka czy podłogi. Brzuch-plecy, plecy-brzuch i tak cały czas jak jesteś położony na kocu. I w taki właśnie sposób przesuwasz się. Tu coś zobaczysz, to na plecy tam coś dotkniesz,  to na brzuch. I znowu przewrot na plecy by dotknąć słonia wiszącego nad Twoją głową, ale zaraz wracasz na brzuch aby dotknąć kwiatków :)

Szkoda, że wczoraj nie było trzeciej osoby aby nagrała co wyrabiałeś...położyłam Cię na kocu i położyłam się obok Ciebie, a Tato przyszedł i też położył się koło Ciebie, ale z drugiej strony i przewracaleś sie do Taty na plecy, Tato robił Ci pierdzioszki na brzuszku, a potem przewracałeś się do mnie na brzuch na całuski i tak przez dobre dziesięć minut bez odpoczynku, raz do mnie, a raz do Taty. Było to przeurocze!

Umiesz ciągniąć już tak, że 'wyrywasz' zabawki z uchwytami z pałąków :)

Wciąż jumperoo jest bardzo ulubionym miejscem, skaczesz i się śmiejesz głośno, a może powinnam powiedzieć, że się zaśmiewasz.

Twoja Zośka wyschła i znowu piszczy!

Co jeszcze? Zrobiłeś w końcu kupę po paru dniach nie robienia.Co ja pisze, to był cały niedzielny maraton kupowy. Dziękuję, już sie nie martwię, ale domyślam się, że powodem zastoju było wprowadzenie warzywek. Myślę, że Cię to męczyło. Oczywiście są to moje domysły.

Zauważyłam również, że jakiś taki ciepły jesteś, ale nie masz temperatury i tak jakby zapchany, takie wrażenie mi dajesz, jak człowiek który ma katar, więc myślę, że zęby idą, ale na razie nic nie widzę. Zobaczymy!

Wciąż każda noc jest inna, nigdy nie wiem idąc spać o której mnie obudzisz. Rzadko budzisz mnie tylko raz. Podobno w tym wieku nie powinieneś być głodny i powinieneś wytrzymać całą noc. Ty sprawiasz wrażenie bardzo głodnego, a jak zaspokoisz głód to dalej idziesz spać, poza tym nie tak łatwo zatkać Cię smoczkiem, więc może jednak jest to głód, a nie przyzwyczajenie. Poczytam. Dzisiejszej nocy zrobiłeś mi niespodziankę i obudziłeś się tylko raz. przy czym poszedłeś spać o 6.50pm obudziłeś się o 1.00 rano, zjadłeś i zasnąłeś o 1.22am i obudziłeś sie o 7.40 rano. Byłam w szoku i wyspałam się. Jest więc nadzieja, że będziesz dłużej spać.

W dzień chodzisz spać co dwie godziny bo tyle zazwyczaj wytrzymujesz. Czasem są to trzy drzemki, czasem dwie zależy od dnia. Jeśli śpisz w domu i jest cicho to są one dłuższe, jeśli na dworze to pewnie musiałabym spacerować przez dwie godziny, bo jak stanę/ usiądę to budzisz się, ale taki byłeś od początku więc tutaj nie ma żadnej zmiany.

W domu też ma być cicho i nie wydaje mi się, że Cię do tego przyzwyczaiłam, chyba po prostu taki jesteś, jak Twoja kuzynka :)

Jeść też lubisz w spokoju, do tego chyba Cię przyzwyczaiłam bo zawsze karmiłam Cię bez towarzystwa, tylko byłeś Ty I ja. Więc jak jest zakrętanina dookoła nas jak jesz to się rozpraszasz. Pewnie drugie i kolejne dziecko nie ma takiego problemu :)

Jedzenie: zielona fasolka, groszek i słodki ziemniak są dobre. Awokado nie, jak na razie. Jesz już jak duży chłopczyk, tzn. ładnie połykasz i prosisz o więcej przyciągając moją rękę z łyżeczką. Na razie wciąż jadasz w bumbo siedzeniu, ale zamówiłam już wkładkę do twojego dużego siedziska więc mam nadzieję, że w tym tygodniu się przesiądziesz.

Lubisz pić wodę z niekapka z ustnikiem, w tym tygodniu wprowadzę też drugi niekapek z rulką, podobno dzieciom karmionym piersią łatwo pić, więc zobaczymy.

Z Tatą bawisz się w grę 'gdzie jest Tata' tata zakrywa sobie głowę kocykiem, a Ty go ściągasz i się zaśmiewasz :) Lubisz też zabawę gdzie jest Mama, podczas której razem z Tatą szukacie mnie i znajdujecie mnie, a to w kuchni, a to w łazience.

Lubisz muzyke. Lubisz tańczyć z Mamą i z Tatą, nóżki Ci wtedy się ruszają :)

Masz za sobą pierwszą lekcję grania na gitarze, bardzo Ci się podobało, a nam to co zagrałeś:



Jak Cię posadzę okrakiem na mojej nodze to unosisz się na nogach, przypomina to unoszenie się podczas kłusowania :)

Lubisz się hustać, bo w piątek byliśmy pierwszy raz na hustawkach :)





Kochamy Cię nasz mały chłopczyku!

Nie mogę uwierzyć, że już taki duży jesteś i tyle potrafisz.

Wszystkiego dobrego z okazji pół rocznicy!! I wiele przygód na następne pół!


19:38, alexxela78
Link Komentarze (4) »
poniedziałek, 24 września 2012
na szczescie!
Plan na niedziele byl taki, ze jedziemy na Polski festiwal do San Jose. Festiwal co roku jest organizowany przez kosciol sw. Alberta ( jesli dobrze pamietam) wiec pomyslalam, ze chcialabym sie wybrac do kosciolka, a przy okazji zobaczyc ten festiwal. Moj plan byl taki aby wyjechac na drzemke Mlodego. Dzien zapowiadal sie goracy, wiec pomyslalam, ze czas w koncu wlozyc spodnice, bo wciagu tygodnia biegam w spodenkach, szybko wyprasowalam bluzeczke, potem prysznic, przygotowywalam sie, a w tym czasie Matt zajmowal sie Arturkiem.

Przypudrowalam nos, zakladajac kolczyki zobaczylam, ze moja Mama jest na skype, wiec majac Mlodego na kolanach pomyslam, ze tylko na chwilke zadzwonie do niej, a potem przebiore Mlodego i mozemy jechac. Zadzwonilam, gadamy, Mlody opowiada, smieje sie i czuje, ze zrobil kupe, wiec koncze z Mama, zamykam laptop, wstaje i mysle sobie, ale smierdzi ta kupa, klade go na przewijak, a tu leje sie ta kupa, po mojej spodnicy, sweterku, nogach, troche upadlo na wykladzine i kladac go na przewijak polecialo w dol po komodzie!

Artur spodnie od pizamy mial suche, nie wiem jak to sie stalo, ale cala gore mial upackana, kupa po same pachy. Super pomyslalam, jeknelam, wiec Matt przylecial zapytac sie co sie stalo i w czym pomoc, ale jak mnie taka zakupkana zobaczyl to zrobil odruch wymiotny i sie by pewnie szybko wycofal, ale kazalam mu Malego popilnowac co by mi z tego przewijaka nie spadl, a ja udalam sie do lazienki w celu zdjecia wszystkich warstw z siebie wlacznie z majtkami!! Potem zabralam sie za Artura, a jak juz byl czysty i ubrany wreczylam go Mattowi, a sama z powrotem pod prysznic. I tyle bylo z moich przygotowan, spodnicy, wskoczylam w spodenki, bo czasu na zastanawianie sie co ubrac juz nie bylo.

Bylam juz swego czasu obsiusiana przez drogie dziecko, teraz to, jednym slowem mam odfajkowane!
05:06, alexxela78
Link Komentarze (5) »
piątek, 21 września 2012
Zaczynamy nowy etap
Zbudowalam wczoraj krzeselko dla Arturka. Natrudzilam sie, choc bardzo latwe do zmontowania. Schody zaczely sie jak juz szkielet byl, a siedziska i podnozka nie moglam wsunac, ale wyniuchalam, ze srubki nie moga byc do konca skrecone, aby wsunac siedzisko i podnozek! Wymylam rowniez robot do robienia papek dla dzieci i wszelkie miseczki, pudeleczka i sztucce. Kolorystycznie jestesmy w zieleni, a na pozniejsze czasy mamy zestaw z rakieta Emily Green. I bylam gotowa na nowe wyzwanie i na kreowanie smakow dla syneczka ;))

Debiut jedzeniowy odbyl sie w Polsce, kiedy to Arturek zasmakowal polskiego ziemniaczka, po dwoch lyzeczkach odwrocil glowe i tyle bylo ;)

 Natomiast dzisiaj Arturkowi zapodalam zielona fasolke.



 Posadzilam go w bumbo, bo lubi w nim siedziec, wlozylam mu sliniaczek i zasmakowalo, zjadl pare lyzeczek. Byl bardzo zaciekawiony ubieraniem sliniaczka i lyzeczka wedrujaca do jego buzi ;)



( ciezko jest karmic i robic zdjecia w tym samym momencie, dlatego z boku ;)








Pare dni temu zlozylam mu zabawke do skakania i to byla milosc od pierwszego skoku ;) Uwielbia!



A tu krol na tronie, pewnie bedzie mial taka sama mine jak go posadze na nocniku ;))



Wlosy ma postawione na krochmal ;))

A tu zapatrzyl sie na tanczaco-spiewajaca krowke:





02:11, alexxela78
Link Komentarze (3) »
środa, 19 września 2012
I po wakacjach
Wrocilam choc za bardzo mi sie nie chcialo ;) Wakacje super. Jestem na nogach od czwartej rano, wiec napisze jak znajde chwilke czasu i nie beda mi sie oczy kleic.


Ale...Arturek rosnie nam na podroznika, byl wspanialym kompanem wszelkich wycieczek, malych i duzych. I ciesze sie,  ze choc osobowosc ma po mnie ;)

Walizki rozpakowane. Przede mna gory prania i reorganizacja ubran Mlodego, bo Arturek urosl ;)

Mlody odsypia, wiec i na mnie pora, trzeba sie uporac z tymi dodatkowymi dziewiecioma godzinami ;))


05:17, alexxela78
Link Komentarze (6) »
czwartek, 02 sierpnia 2012
wzmacniacze
Z okazji czteromiesiecznicy, Mlody dostal zestaw pieciu szczepionek. W Kalifornii podobno rozdzielaja pewne szczepionki, a nie jak w Filadelfii wszystko razem. Co stan to obyczaj. Cztery w udka, a jedno w postaci plynu do wypicia. Pielegniarka byla zaskoczona, ze On tak chetnie to wypil, a facet od malego lubi pic wszelkie witaminki i inne kropelki ;)

Od ostatniego tygodnia przytyl 3 uncje!

Oj zal mi Go bylo, ale nie plakal za dlugo, szybko sie uspokoil od calusow i przytulania. Moglam tez zostac w gabinecie i na spokojnie Go nakarmic, wiec duzy plus za ta mozliwosc.

Ostatnim razem reakcja na szczepionki bylo dluzsze spanie, a tym razem Mlody rozpalony, mala goraczka i chec bycia blisko Mamy. Jedna wiec drzemke przespal w polowie na mnie i a druga na lozku. Trzy godziny, wiec niezle. Byloby fajnie gdyby te trzy godziny przespal sam, a moglabym cos zrobic, ale jak facet potrzebuje to sie udostepniam, niech ma wszystkie etapy zaspokojone!

Mam nadzieje, ze jutro wroci juz do siebie.

Drugi z kolei lekarz zdiagnozowal wysypke jako powod przeprowadzki z wilgotnego do suchego klimatu, polecil balsamowanie i masciowanie aquaphorem, zapisal tez masc punktacyjna i powiedzial, ze wyrosnie, albo sie przyzwyczai. Super! A Mlody dalej sie drapie...biedactwo. Polecimy do Polski to go do krochmalu wsadzimy ;))

A ja? w wolnych chwilach, badz z Mlodym na brzuchu robie pranie, sprzatam i prasuje, jutro zaczniemy sie pakowac, a w weekend wylatujemy do Polski. Po raz pierwszy na tak dlugo. Jestem ciekawa jak mi mina te 14 i pol godziny sam na sam z Arturem ;))
Mysle, ze bedzie dobrze i dam rade fizycznie.

Kciuki trzymac jak zawsze prosze!

do uslyszenia po powrocie bo raczej czasu na pisanie notek miec nie bede, bo bedziemy w lesnej gluszy sie byczyc i tylko na skype co pare dni przyjezdzac, zeby Arturek Taty nie zapomnial ;)
07:12, alexxela78
Link Komentarze (5) »
1 , 2 , 3 , 4 , 5 ... 58