RSS
niedziela, 31 października 2010
Boo ;)


Happy Halloween from us to YOU :




*reszta zdjec z sprzed balowej imprezy na Fb ;)

Dzien zaczal sie dla mnie nie wesolo, bo 'odkryciem', ze poza malutkim przeziebieniem, niedyspozycja, mam na dodatek jakis wirus zoladka, ale dzieki ryzowi i spaniu uspokoilo sie na tyle, ze moglismy sie ubrac, wymalowac i isc na nasza impreze. Fajnie bylo, ale mysle, ze sie starzejemy bo po polnocy mielismy dosc. Udalo sie nam szybko zlapac jakas taksowke i do domku zmywac makijaz i spac. Dostalismy bardzo duzo komplementow odnosnie naszego przebrania ;) Dzisiaj rozdajemy cukierki, a nie chcialam, ale doszlo do kompromisu miedzy malzonkami, heheh.
20:12, alexxela78
Link Komentarze (2) »
poniedziałek, 25 października 2010
czas leci
Dwa tygodnie temu odkrylam przypadkiem, ze moja silownia w programie zajec dodatkowych ma zumbe, dla czlonkow za jedyne piec dolarow. Bardzo sie ucieszylam, bo terminy obu dni pasowaly jak ulal. I tak w poniedzialki po pracy wracam do domku, szykuje obiadek dla meza, przebieram sie i lece na godzinna zumbe. Wracam i ide spac. Tak wygladaja wiec moje poniedzialki. W soboty od zumby zaczynam dzien, po niej zostaje jeszcze na ciezarki i od razu mam wiecej energii. W ta sobote po silowni pojechalismy na farme, po dynie i jablka. Dawno nie widzialam takich tlumow ludzi, widac nie tylko ja wpadlam na taki genialny pomysl spedzenia cieplego i slonecznego popoludnia z rodzinka ;) Doszlismy do wniosku, ze najpierw idziemy rwac jablka, a potem po dynie. W sadzie pelno ludzi, zrobilismy niezly spacerek aby znalezc jablka, bo tak doszczetnie oberwane drzewa. Stesknilam sie za jablkami takimi prosto z drzewa.Takie soczyste i pyszne! Zerwalismy karton z trzema roznymi gatunkami. Farma dobudowala nowy budynek od tego czasu jak tam ostatnio bylismy. W kazdym katku pelno ludzi, wiec szybko wybralismy dynie, tym razem tylko male do ozdoby. Dynie przepiekne.





 i kolorowe kukurydze




Wyjezdzajac z farmy musielismy swoje odstac w korku, ale warto bylo. Po farmie pojechalismy do centrum, przy okazji odkrywajac inna droge do domu. W centrum zatrzymalismy sie po apple tv, zarezerwowalismy iLife11 i kupilismy pizze na kolacje, z poleconej pizzerni, ale pizza okazala sie nie wypalem. Po powrocie zamontowalismy apple tv i zrobilismy sobie wieczor filmowy i wypozyczylismy sobie Date Night. Bardzo fajna komedia. Brakowalo mi wspolnego siedzenia i ogladania. Zdecydowanie musimy to powtorzyc. Niedziela zostala spedzona w Wegmanie, w sklepie z kostiumami na Halloween, najpierw chcielismy zostac wampirami, ale potem doszlam do wniosku, ze chce cos wygodnego ( bo wybieramy sie na ball) i malo skomplikowanego w tym roku, wiec bedziemy oboje Freddy Krueger. Bardzo sie ciesze, ze w tym roku nie kupilismy ani jednego cukierka, bo nie bedziemy ich rozdawac!
Po zakupach, znieslismy nasze klimatyzacje na dol, umylam okna-nie wszystkie. Troche posprzatalam i popralam. I nie wiem gdzie ten czas zlecial, nie nadazam.
Podjelismy decyzje, ze nie na swieto Dziekczynienia nie jedziemy do Matta mamy bo bilety drogie sa, a my za duzo mamy ostatnio wydatkow. Smutno troche, bo uwielbiam te swieta spedzac z rodzina i mialam uczyc tesciowa robienia pierogow. Ale za to lecimy na Boze Narodzenia do Toronto i tego sie nie moge. Bo chociaz nie spedze ich z moja rodzinka to spedze je z moja mlodsza siostra, czyli bardzo mi bliska przyjaciolka, jej mezem i maluszkiem. Bedziemy razem kuchcic i swietowac. Sylwestra spedzamy w Filadelfii, nie wiem jeszcze z kim i gdzie, ale jeszcze duzo czasu do tego dnia.

Poza codziennymi sprawami, czas jak juz wyzej wspominalam leci mi bardzo szybko. Juz miesiac minal od mojego przylotu z Polski, gdzie jak zwykle spedzilam bardzo milo czas z moja ukochana rodzinka i jak zwykle za malo tego czasu. Mam nadzieje, ze kiedys jesli sie tam nie przeprowadzimy to mam nadzieje, ze uda mi sie dluzej tam pobyc, taki miesiac na przyklad :)

Papiery na obywatelstwo wyslalam, maja dojsc jutro. Odchaczylam z mojej listy 'to do'. W przyszly weekend zaplanowalismy sprzatanie piwnicy, mycie mebli ogrodowych i przenoszenie ich do srodka. Kwiaty w doniczkach maja teraz jak w raju z temperaturami, rozrosly sie niesamowicie. Tak wygladaly jak je zasadzilismy na poczatku:





a tak wygladaly tydzien temu:



kwiatow w doniczkach pod oknami nie poznaje, bo lato bylo za gorace w tym roku i byly mizerne, teraz piekne:



Jesien mamy w kratke, duzo dni deszczowych za nami, ale pojawiaja sie od czasu do czasu takie piekne dni jak wczoraj i dzis, ze wystarczy jakas lekka bluza i tyle. Letnie rzeczy poskladalam i pochowalam do piwnicy, swetry i dlugie spodnie powyciagalam bo rano juz zimno. Z koncem wrzesnia powrocily moje ulubione seriale. W Polsce zostalam fanka serialu 'usta usta', troche czasu mi zajelo aby znalezc stronke, z ktorej moge dalsze odcinki ogladac, bo z glownej strony serialu filmikow ze Stanow nie moge.
I tak sobie zyjemy...
03:28, alexxela78
Link Komentarze (2) »
niedziela, 03 października 2010
wytypowana
do zabawy zostalam przez margotka, a wiec zapisuje co lubie/uwielbiam ;)

1. dlugie spacery z mezulkiem.
2. pic herbate, rozne rodzaje.
3. siedziec na kanapie badz lozku i czytac.
4. zapach swiezo skoszonej trawy.
5. zapach kawy.
6. podroze.
7. rozmowy z rodzinka.
8. jak kazda rzecz ma swoje miejsce.
9. duze oprawki okularow.
10. masaz, zwlaszcza glowy, plecow i stop.


04:22, alexxela78
Link Komentarze (2) »