RSS
piątek, 22 lipca 2011
Lazienka przed remontem i po
W koncu mam czas aby sie pochwalic jednym z naszych ostatnich skonczonych projektow :)

Przedstawiam Wam nasza niebieska, stara lazienke:

rzut na lustro, szafki,



rzut na drzwi,


rzut na okno,



na lustro



rzut na wanne,





rzut na kibelek, u gory gniazdko na telefon ;)



A tak wyglada po transformacji:




















* przepraszam za jakosc zdjec
20:14, alexxela78
Link Komentarze (12) »
środa, 20 lipca 2011
Jestem!
Dawno mnie tutaj nie bylo!
Tak, z Polski juz wrocilam. Jak co roku za szybko mija ten czas...mozliwe, ze wroce do we wrzesniu na slub kuzyna, nie wiem jeszcze czy sama czy z Mattem i na ile. Mam nadzieje, ze z pracy mnie nie wyrzuca za czeste wakacje, bo w koncu potrzebne mi pieniazki.

Wrocilam do 34 stopniowych upalow, w piatek ma byc 39!

Wrocilam do bardzo wytesknionego meza, ktory powital mnie na lotnisku z relaksujacym planem na wieczor, czekoladki, kule do wanny i komfortowe pizamki ;)

Jeszcze dobrze nie wyladowalam, a juz do mnie dzwoniono z pracy, oczywiscie, ze nie odebralam. Tak, szefowa tez sie stesknila, ale prosze nie myslec, ze tak rozowo, wczoraj tak nie bylo. Wczoraj pomyslalam, ze nie mozna chwalic dnia przed zachodem slonca! No coz, rzeczywistosc. Raz jeszcze sie ulawnila.
Natomiast w drugiej pracy, bardzo mile powitanie, tutaj jest zdecydowanie inaczej, inne priorytety i to sie widzi na dzien dobry. I dobre wiesci dla A. ciesze sie razem z nia.

Jest tak goraco w domu, niestety pudelkowa klima nie jest tak dobra jak centralna klimatyzacja, jest lepiej, ale wciaz goraco i nic sie czlowiekowi nie chce robic. Mam totalny bajzel, najgorszy u M., ale tam juz nie zagladam, jest tez w sypialni, na ktora wciaz nie mam pomyslu i potrzebuje pomocy!  Potrzebuje kogos, kto by mi pomogl ja urzadzic, mniej wiecej wiem co chce i co potrzebuje. Ktos chetny? No wlasnie mam pudlo ksiazek, ktore czekaja na miejsce na polce!

W sobote po wizycie w trzech roznych sklepach rowerowych kupilam rower i wszelkie potrzebne akcesoria, w tym moj pierwszy z zyciu kask ;)

i od wczoraj robimy sobie po pracy przejazdzki, wczoraj zrobilismy okolo 10mil w godzine. Jak sie dzisiaj nie rozpada, to nastepna dziesiatka przed nami.

(a zdjecia na facebooku, tutaj wstawiaja mi sie do gory nogami)


00:16, alexxela78
Link Komentarze (3) »