RSS
niedziela, 30 marca 2008
tydzien
znowu przelecial mi przez palce.
-Dluzej pracowalam w tym tygodniu,
-napisalam w koncu autobiografie,
-kupilam duze koperty co by wyslac papiery i prosby do wybranych trzech osob, aby napisaly mi listy rekomendujace. Na razie mam dwie osoby, przydalby sie jeszcze jeden psycholog, najlepiej ktory ma doktora ;)
-odwiedzilam kolezanke,
-kupilam przescieradla i powloczki na poduszki w pozadanym budyniowym kolorze,
-kupilam nowe poduszki, teraz mam hotelowe lozko, jest miekko i przytulnie
-w piatek przyszla pierwsza czesc serialu Grey's Anatomy, wiec zamiast sprzatania, ogladalam
- co do sprzatania, to ostatnio mi sie nie chce, wiec sie musze zmuszac,
-bylam u fryzjerki zrobic odrosty, lubie te co miesieczne z nia spotkania, zawsze sobie poplotkujemy, ponarzekamy,  przy okazji przejrze sobie nowe numery plotkarskich magazynow,
- w czwartek bolaly mnie tak strasznie miesnie nog, jak nigdy, zdecydowanie za duzo w ten dzien chodzilam, poza tym we wtorek na silowni zrobilam sobie wycisk na nogi, wiec jak wrocilam z pracy po dziesieciu godzinach, to padlam na lozko i nie moglam zasnac z bolu miesni, nowosc dla mnie,
-powoli szykuje sie na moja podroz do Polski,
-nie zapeszyc, ale moja waga sie w koncu ruszyla ;)
-musze sobie kupic dwie pary dzinsow, marzy mi sie tez dopasowany zakiecik co by spelnial role kurteczki wiosennej,
-poza tym mamy bardzo ladna, wiosenna pogode, slonce swieci, lazurowe niebo, jeszcze troszke zimno, mysle, ze pogoda czeka na mnie co bym zdazyla sobie kupic pare wiosennych rzeczy ;))
-patrze na moje pazury u nog i chetnie bym poszla zrobic pedicure/manicure, zrobie przed wylotem,
-czuje sie dzisiaj bardzo leniwa, pewnie dlatego, ze wciaz jestem w lozku, dobra trzeba sie tuszyc, bo czekaja na mnie rzeczy do zrobienia. Milej niedzieli!!

17:04, alexxela78
Link Dodaj komentarz »
sobota, 22 marca 2008
życzenia
Dostalam dzisiaj zyczenia od znajomej, bardzo mi sie spodobaly i chcialabym sie z Wami nimi podzielic, mysle ze wlascicielka sie nie pogniewa ;)

"Z świątecznego korzystam zwyczaju,
By przesłać życzeń tyle, ile kwiecia w maju
I życzyć wam naprawdę z całą serdecznością
By święta napełniły wam duszę radością
Czegóż jeszcze Wam życzę?
Zdrowia i dostatku!
Szóstki w Totka, a także ogromnego spadku!
Siedmiomilowych butów i czapki niewidki,
Spełniającej życzenia małej złotej rybki
Kury ze złotym jajem,Lampy Aladyna,
Sezamu Ali Baby i szczodrego dżina,
Niebieskich koralików, zwierciadeł magicznych,
Dywanów latających i talentów licznych.
Samych miłych perspektyw, uwag błyskotliwych,
Wielu ludzi przyjaznych, niewielu życzliwych.
Masy sukcesów małych, wielkich, gigantycznych,
Poklasku i uznania i awansów licznych.
Mieszkania w Nowym Jorku, willi w Kopenhadze,
Przytulnej garsoniery gdzieś tam w Czeskiej Pradze,
Rezydencji we Włoszech, w Alpach małej chatki,
A w południowych Indiach plantacji herbatki.
Super rancho w Meksyku, pałacu w Pekinie
I innego schronienia w wybranej krainie.
Rejsu dookoła świata, gdzieś w nieznane wypraw,
Ekscytujących doznań, smaku nowych przypraw.
Może nagrody Nobla w jakiejś kategorii,
I życia w stanie choćby lekkiej euforii.
Do tego wiele zdrowia, kondycji, miłości,
Dużo radości z życia i wiecznej młodości!
WESOŁEGO ALLELUJA!!!"  (K.B.)

23:47, alexxela78
Link Komentarze (1) »
czwartek, 20 marca 2008
Pierwszy Dzien Wiosny
dzisiaj u nas. Zawsze z tym dniem kojazy mi sie 21 dzien marca, a nie 20 jak w Stanach, nie mam pojecia dlaczego Amerykanie obchodza ten dzien dzien wczesniej, czyzby dlatego, ze sa odrebnym kontynentem z wlasnymi widzimisie, oddalonym od Europy o szesc godzin? Jestem bardzo ciekawa kiedy Japonczycy i Australijczycy obchodza pierwszy dzien wiosny, ktos wie? Marzanny topic dzis nie bede, kolorowo i obscenicznie ubierac sie nie bede, choc wspomnienia takie mam i tylko na mysl o nich usmiecham sie pod nosem. Zastanawiam sie jedynie jak sie czuja moje sadzonki po wczorajszym deszczowym dniu i rownie obfitej w deszcz nocy, mam nadzieje, ze jeszcze zyja i ze przezyja. A ze od tygodnia czeka Munich na ogladniecie i nowy numer Parents wczoraj przyszedl i chce jeszcze zadzwonic przed praca do rodzicow to teraz uciekam zeby sie wyrobic przed druga ;)
14:20, alexxela78
Link Komentarze (2) »
sroda
Wtorki sa moimi dniami wolnymi, zazwyczaj spedzam je w domu nad ksiazka i sie ucze, ale wczoraj pojechalam do malla, jakis pechowy dzien bo nie moglam znalezc nic dla siebie, albo nie bylo mojego rozmiaru, nawet glupich majtek nie kupilam, albo nic nie pasowalo, a jak juz sie zdecydowalam na slodka bluzeczke to okazalo sie, ze ma mala dziurke i ze to ostatnia w tym rozmiarze, jak nie urok to sraczka. Odwiedzilam nowy target, zupelnie nie planowo, bo zdecydowalam sie wczesniej zjechac z autostrady, na ktorej byl straszny korek, wiec wzielam pierwszy lepszy exit co by wziac inna droge i tym sposobem znalazlam sie przed nowo wybudowanym, wielgachnym targetem-jest naprawde super wyposazony, troche nie po drodze dla nas, ale moze sie skusze pare razy. Po targecie zajechalam do home depot po ziemie niespodziewalam sie, ze ziemia bedzie taka ciezka, ale dowloklam sie z nia do samochodu. I zdazylam przed zmrokiem zasadzic moje juz kielkujace bulwy, nawet nie musialam podlewac, bo zaraz po posadzeniu i posprzataniu patio z suchych lisci, deszcz zaczal padac i tak od wczoraj wciaz pada. Mam nadzieje, ze jutro bedzie sucho.
03:14, alexxela78
Link Dodaj komentarz »
piątek, 14 marca 2008
Baltimore
Poniżej akwarium w całej okazałosci. Z Zewnatrz wyglada bardzo ładnie, w środku rownież, choc bylo strasznie dużo ludzi, wiec ogladanie było męczące. Poza tym troche sie rozczarowałam. Oczekiwałam czegoś szokującego, choć ogladanie rekinowych szczęk przez pieciocentymetrowę szybe było niesamowitym doświadczeniem. Oczywiscie zastanawialam się co by się stało, gdyby szyba sie nagle rozbiła, takie mysli mi krążyły ;)



łódeczka i hard rock cafe ;)



płaszczka


straszna gęba


i delfiny, och miłość od pierwszego spojrzenia, cudowne, bardzo fotogeniczne.






Ogladalismy także film w 4D o życiu na ziemi, pare dzieci sie rozpłakało, a my wybuchaliśmy co chwilę śmiechem.




Pogodę mieliśmy wspaniałą, było zimno, ale bardzo słonecznie.



za sterem



Hotel był położony nad samą zatoką, wszędzie blisko. Najbardziej podobał mi sie nasz wieczór, leżeliśmy w łóżku, w białej pościeli, ogladaliśmy tv i nagle M. zaproponował abyśmy sie ubrali i poszli do sklepu po czekoladki, wiec szybko sie ubraliśmy, zjechaliśmy na dół, zadaliśmy pytanie portierowi na dole, gdzie sie znajduje najbliższy sklep, tak na marginesie to pan sie popatrzył na nas jak na wariatów, a było tylko po osmej wieczorem, i dał nam instrukcję do 7/11. Wieczór był cudowny. Szliśmy przed siebie i nagle znaleźliśmy sie w jakieś fajowej dzielnicy( Federal Hill), dookoła pełno młodych ludzi, kafejek, restauracji, znaleźliśmy nawet bardzo fajne miejsce na śniadanie na nastepny dzień i zamiast 7/11 znaleźliśmy nawet coś lepszego, a mianowicie CVC, jak już kupiliśmy czekoladki, jelly beans wróciliśmy do hotelu, a potem leżąc w łożu obżeraliśmy sie. Super get away weekend ;)) Polecam!
03:17, alexxela78
Link Komentarze (7) »
piątek, 07 marca 2008
piatek
O 11rano mam ulepione i ugotowane pierogi ruskie i pare z lesnymi owocami, jak nigdy zostalo mi ciasto, a nie farsz, doprowadzona do porzadku kuchnie, teraz czas na prysznic, umycie wlosow i spacerkiem do pracy, a wieczorem czeka nas jeszcze posprzatanie mieszkanka, ciezko jest sprzatac male mieszkanka gdzie duzo rzeczy nie ma swojego miejsca, oj marze o przeprowadzce do czegos wiekszego. Pojscie spac po polnocy daje mi we znaki, oczy czerwone, pieka i marze o lozku, odwolalam wiec kolacje ze znajomymi i mam nadzieje, ze sie pojde wczesniej spac.
17:26, alexxela78
Link Komentarze (2) »
czwartek, 06 marca 2008
Dni leca mi jak szalone, codziennie cos sie dzieje, jak nie wizyta u dentysty, gdzie po raz pierwszy zdecydowalam sie na znieczulenie miejscowe. W Ameryce to normalne, a ja zawsze mialam plombe zmieniana na zywca i moja, byla pania doktor zawsze wprawialam w zdziwienie, ale teraz zwiazku ze zmiana ubezpieczenia musialam wymienic ja na jej kolege i partnera od biznesu. No wiec jak usiadlam na fotelu, po czym zostalam od razu polozona, dostalam okulary, a doctor z maska na twarzy zapowiedzial mi, ze teraz mnie znieczuli, baknelam tylko, ze ja nigdy nie mialam znieczulenia i czy powinnam, pan doktor stwierdzil, ze jakby to on mial robiona plombe na pewno poprosilby o znieczulenie, wiec pomyslalam sobie, ze moze jednak powinnam sprobowac, jesli tak nalega, moze do czulych nie nalezy, wiec zgodzilam sie, serce bilo jak oszalale, pan doktor posmarowal mi dziasla zelem znieczulajacym, zel splynal mi do gardla, ktore zaraz zaczelo mi "puchnac", takie mialam uczucie, wiec zachowalam sie jak typowa panikara, zerwalam sie do siadu, trzymajac sie za gardlo, powtarzalam doktorowi, ze nie moge oddychac, co oczywiscie bylo nie prawda, serce tym razem walilo juz jak opetane, pan doktor zaczal uspokajac, ze moge oddychac, ze wszystko w porzadku, ze to tylko takie uczucie, bla bla, dal mi piec minut na uspokojenie i polozyl mnie spowrotem na fotelu, wstrzykujac mi strzykawke w dziasla, fakt, nic mnie nie bolalo. Smiac mi sie teraz z siebie chce na mysl jak sie zachowalam. Coz nie ma jak doswiadczac nowych rzeczy ;))
W tym tygodniu zaserwowalam sobie wizyte u nastepnego lekarza, tym razem gastrologa, jakos przez mysl mi wczesniej nie przeszlo, ze bede musiala sie rozebrac do bielizny i ze meskie rece, nie mlode, beda mnie obmacywac. Siedzac juz w "namiocie", nie wiem jak wy nazywacie takie koszulki zawiazywane z przodu, ktore w sumie nic nie chowaja, ja to nazywam namiotem, wiec siedzac ( dosc dlugo czekalam az sie w koncu ktos pojawi, nie bardzo wiedzialam, kto sie ma pojawic, bo pielegniarka zostawiajac mnie w gabinecie, powiedziala, ze zaraz przyjdzie, nie przyszla, przyszedl doktor) zaczelam sie przypatrywac moim nogom, i odkrylam, ze nie ogolilam mych nog, nie bylo az tak zle, ale...potem pomyslalam, ze wybralabym zupelnie inna bielizne na spotkanie z doktorem, no coz juz bylo za pozno. Doktor bez pielegniarki obok, z tego co pamietam to pielegniarka powinna byc w gabinecie, obmacal mi brzuch i okolice, zdecydowanie nie czulam sie komfortowo w tej sytuacji jakiej sie znalazlam, wiec patrzylam sie w sina dal, po skonczeniu pan doktor wklikujac cos do komputera i nagrywajac mysli na dyktafon stwierdzil, ze moge sie juz ubrac, wiec zasmialam sie w duchu i sobie pomyslalam, ze ubierac sie przy nim nie bede i koniec. Kontrola za trzy miesiace.
A wczoraj przydarzyla mi taka wpadka, ze wciaz mi sie woda gotuje w srodku. Od wtorku wieczorem mam nowy telefon, nie mialam jeszcze czasu aby go przetestowac, no i wczoraj wieczorem przez przypadek wyslalam smsa ( z osobista wiadomoscia do mojej przyjaciolki) do wszystkich na mojej liscie, czyli do szefow, trenera, znajomych, cale szczescie, ze lista byla krotka, bo nie mialam czasu przeniesc wszystkich numerow z bylego telefonu. Sms byl po polsku, wiec tylko trzy osoby wiedza o czym byl, reszta nie zna polskiego, poza tym oprocz numerow komorek byly tez tam emaile i numery starcjonarne, wiec tam tez ta wiadomosc zostala wyslana. Rachunek bedzie boski.
Jakis ten tydzien pechowy.
A jestem juz trzeci tydzien na south beach diet i powiem jedno, ze najgorsze byly te dwa pierwsze tygodnie, bez slodyczy, owocow, maki, ryzu i ziemniakow i alkoholu.
Przezylam, choc szczerze powiem w pierwszy tydzien czulam sie zle i slabo, tak bardzo mi brakowalo slodyczy i owocow. Snily mi sie codziennie. Poza tym wciaz czulam sie glodna. Wlewalam w siebie galony wody. Wiec jak pojechalismy na weekend do Baltimore i na kolacje zawedrowalismy do rejonu  miasta zwanego "little Italy", to po kurczaku z grzybami, na slowo kelnera czy cos na deser, cale me cialo zawolalo, tak! ...i powiem wam cos, to canoli bylo przepyszne, wypelnione orzechowym kremem, palce lizac. O tym jak bylo w Baltimore w nastepnym odcinku ;)
16:13, alexxela78
Link Komentarze (2) »
wtorek, 04 marca 2008
***
Wrocilam, nie wiem na jak dlugo, ale na razie jestem ;))

01:00, alexxela78
Link Dodaj komentarz »
Za pare
miesiecy czeka mnie zmiana kodu, z tej okazji kupilam sobie dwa duze prezenty, za dlugo oszczedzane pieniadze, pierwszy to nowy, bialy Macbook ( M. ma czarny), tak pieknie pachnie nowoscia, jest super, a drugi to bilet do Polski na dwa tygodnie. Rodzinka sie ucieszy, a ja mam nadzieje, ze nie umre z tesknoty za M. i przezyje samotny lot. Lece pod koniec kwietnia, wiec niedlugo. A za pare dni zegnam verizon i z nowym telefonem ( och tak!) podaje dlon AT&T. A i zapomnialabym, czuc juz wiosne, zwlaszcza dzisiaj.

01:00, alexxela78
Link Dodaj komentarz »