Blog > Komentarze do wpisu
zielono mi i wesolo
Nie moge uwierzyc, ze niedlugo minie rok jak tu mieszkamy. Ale ten czas leci! Ostatnio pomyslalam sobie, dlaczego wczesniej sie tutaj nie przeprowadzilismy. Zupelnie inaczej sie tutaj zyje! Spokojniej...i ludzie mniej nerwowi i milsi... i usmiechnieci i nie sa to przyklejone usmiechy. Dobrze mi tu, na tej 'wsi' z dala od zgielku i krzyku, i papierosow na oknem. Wieczorem moge znowu podziwiac gwiazdy na niebie, a w dzien zapachy nowo rozkwitajacych roslin, krzewow i kwiatow. Zielen bije po oczach. Wiosna zawitala do nas na poczatku lutego, wszedzie bylo bialo i pachnaco, potem rozowo, a teraz ta niesamowita zielen.

Mialam to szczescie, ze trafilam na super aktywna i bardzo fajna grupe kobiet. Dzieci mamy w podobnych wieku, spotykamy sie czesto, mamy o czym rozmawiac i fajnie jest! Wczoraj bylysmy na pikniku w pieknym parku z superowym placem zabaw i w przepieknej okolicy. A wieczorem bylam na babskim, juz nie pamietam kiedy tak dobrze sie bawilam. Bylo nas z 10 i pelno tematow do obgadania i nie wiem kiedy zrobilo sie po jedenastej.

W niedziele spotykamy sie w winiarni na testowaniu win razem z naszymi polowkami i dziecmi oczywiscie.

Jak bym chciala to moglabym sie socializowac codziennie, ale czasem lubie spedzic dzien tylko z moim kochanym chlopczykiem, ktory rosnie szybko i nowe nabywa nowych umiejetnosci.

Fajny jest. Zabawny. Flirciarz i uwielbia sie wyglupiac, dawac calusy i wtulac sie, ale tez opluc i za wlosy wytargac. Porwac papier i szybko wpakowac go sobie do buzi, dlatego zostal nazwany nasza domowa koza ;) Fajnie jest go podgladac jak otwiera szafke, wyciaga koszyczek z przyprawami, wysypuje je na podloge, potem pokolei wklada z powrotem, potem znowu wysypuje i bierze jedna otwiera szuflade ze sciereczkami i wklada do srodka, zamyka, bierze nastepna przyprawe i wsadza ja do innej szafki, a potem sie okazuje, ze znajduje jego skarpetki w koszu na pieluchy, a puzzle w garnku ;) Przeklada, chowa i biega z wozeczkiem trzymajac w jednej rece dwa balony. Po urodzinach mamy mala obsesje balonowa ;))

Wracajac do miejsca, jest czysto! Och jak mi tego brakowalo w Filadelfii!

A i pomarancze, dla takich soczystych i slodkich pomaranczy ( nie wspominam juz o innych owocach, ktore sa tutaj przepyszne) warto sie tutaj przeprowadzic. Jemy w tonach. Nigdy w zyciu nie jadlam tylu rodzai. Ba, nawet nie wiedzialam, ze istnieje tyle roznych rodzai pomaranczy, mandarynek, nie mowiac juz o grejfrutach, ktore tutaj sa dobre! Nawet Mlody potrafi zjesc cala pomarancze na jedno posiedzenie. I paluszkiem teraz pokazuje, ze chce, tu i teraz! Ostatnio nawet zona pana, od ktorego kupujemy te pomarancze na targu zapytala sie dla kogo my kupujemy tyle pomaranczy. Nie mogla uwierzyc, ze dla naszej trojki tyle kupujemy ;))

sobota, 20 kwietnia 2013, alexxela78

Polecane wpisy

  • Zdrowego i wesolego 2013

    2012 rok mial byc rokiem konczacym ten swiat, bardzo sie wiec ciesze, ze jednak do tego nie doszlo i moge sie cieszyc macierzynstwem :) Stary rok zegnalam ze st

  • interesujacy zbieg okolicznosci

    Dwa tygodnie temu zapisalam sie na kurs poswiecony spaniu. Mial mi dac pomysly na dluzsze spanie Mlodego i na spanie nocne bez wybudzania. Kurs mial sie odbyc w

  • Odwiedziny

    Arturek ruszyl w piatek pelna para i dzisiaj odwiedzil mnie w kuchni ;) i od razu sie w niej rozpanoszyl. Skad On wiedzial jak sie szafki otwiera? ;)

Komentarze
2013/04/22 19:55:52
Oh, sama bym sie tam chtnie przeniosla! A teraz juz nie mamy pretekstu nawet do wycieczek do was, bo maz rzucil swoja kalifornijska prace. Tak wiec nie wiem keidy nastepnym razem zobacze takie mocne slonce! :(
-
2013/04/22 22:16:15
myslalam O tobie i zastanawialam sie co tam slychac, bo teraz nawet na blogu sie nie udzielasz, ogolnie zniknelas! Oj, a dlaczego rzucil? Pretekst zawsze sie znajdzie, zaproszenie otwarte zawsze macie, wiec kiedy Was znowu zobaczymy?
-
2013/04/23 21:55:40
W sumie dobrze ze rzucil!
Co do podrozy, wlasnie wrocilysmy z Wiewiórką z Europy. Bylysmy same, dwa tygodnie. Super bylo, Wiewiór nam się bardzo rozgadał, ale ja nadal dochodzę do siebie... Wiec na razie o podróżach myśleć nawet nie chcę!
-
2013/04/27 06:09:46
fajnie tak sie wybrac. Artur i ja tez sami sie wybieramy ;) ale podroz do SF jest krotka, wiec pomysl! u nas slonecznie i lato! ;))
-
shortty
2015/06/28 16:19:18
Ooo, witam moją imienniczkę ;-)!