Blog > Komentarze do wpisu
Okragla rocznica
Mija mi dzisiaj 10 lat odkad przybylam na te amerykanska ziemie.
Jak sobie przypomne siebie dziesiec lat temu z wielka waliza, w niebieskim plaszczyku, w czerwonych okularach i w bardzo krotkich wlosach to sie usmiecham pod nosem. Bylam taka zagubiona dziewczynka, znajaca troche jezyk, na tyle by sie jako tako dogadac.

Do samolotu wsiadalam ze lzami w oczach, z jednej strony ciekawa tego co mnie czeka, a z drugiej strony lekko przerazona. Pamietam, ze lecialam najpierw do NY na czterodniowe szkolenie, a potem mialam bilet na samolot do Filadelfii. Szkolenie odbywalo sie w jednym z hoteli blisko lotniska.  Jak przez mgle pamietam, ze musialam, zadzwonic po samochod, zeby mnie odebral z lotniska. Pamietam, ze wykrecalam numer i rozmawialam i jakos sie dogadalam, ze mnie odebrali..pamietam, ze spalam w pokoju z jedna dziewczyna z Litwy, ale w srodku nocy okazalo sie, ze przyjechala jeszcze jedna i ze ma razem z nami spac i ze pokoju dla niej nie bylo? Oj tak i spalysmy razem w jednym lozku ;)) Nie pamietam skad ona byla. Pamietam nasza pierwsza wyprawe na Manhattan, jechalysmy i jechalysmy z tego hotelu, pamietam, ze strasznie sie mi sie ta droga dluzyla jakbysmy jechaly na koniec swiata:)...zwiedzalysmy centrum finansowe w ciemnosci, pamietam te puste ulice, jak strasznie bylo, tak pusto, bez zywej duszy...a potem szostego grudnia malutkim samolotem do Filadelfii...zastanawialam sie czy rozpoznam mojego host tate i pamietam moja mysl przebiegajaca mi przez glowe kiedy go w koncu zobaczylam, ze jaki niski on jest, haha i pamietam tez juz przez mgle droge do domu host rodzinki i mijace krajobrazy za oknem, a potem osiedle w ktorym mieszkali, potem ich dom, taki wielgachny i host mame i blizniaki, takie slodkie szesciomiesieczne maluchy i caly salon wypelniony zabawkami, przeroznymi zabawkami i hustawkami...nie pamietam czy szybko tamtej nocy zasnelam, czy nie w 'moim' duzym lozku i w 'moim' nowym pokoju z wielgachna szafa wnekowa.

Niesamowite jak ten czas leci...a wydawaloby sie, ze bylo to wczoraj...tamten rok byl niesamowity wciaz go wspominam z usmiechem na twarzy i smiac mi sie chce z moich przygod.

Niesamowite jest to jak mnie ten rok zmienil...z niesmialej dziewczynki w pewna siebie kobiete...dalam rade i nadal daje sobie rade...ciekawe co przyniosa nastepne lata.


niedziela, 02 grudnia 2012, alexxela78

Polecane wpisy

  • zielono mi i wesolo

    Nie moge uwierzyc, ze niedlugo minie rok jak tu mieszkamy. Ale ten czas leci! Ostatnio pomyslalam sobie, dlaczego wczesniej sie tutaj nie przeprowadzilismy. Zup

  • Co potrafi dziesieciomiesieczniak?

    Umie sie usmiechac od ucha do ucha szczerzac zeby i przymruzajac oczy w tym samym momencie. Zawsze mi sie smiac chce jak to robi, bo z jednej strony to tak slod

  • Zdrowego i wesolego 2013

    2012 rok mial byc rokiem konczacym ten swiat, bardzo sie wiec ciesze, ze jednak do tego nie doszlo i moge sie cieszyc macierzynstwem :) Stary rok zegnalam ze st

Komentarze
anetacuse
2012/12/02 20:33:29
Fajny wpis! Moje szkolenie było na campusie jakiegoś uniwerku na Long Island i spałam na górze piętrowego łóżka. Złażenie w nocy siku było nielada wyczynem akrobatycznym. Też pamiętam szczegóły swoich pierwszych wrażeń, ale pierwsza noc zasypiania u rodziny była raczej pełna obaw i chwilowego rozczarowania, które całe szczęście minęło. A masz gdzieś zdjęcie w krótkich włosach, bo bardzo chciałabym zobaczyć. Trudno mi Ciebie wyobrazić w krótkich.
-
2012/12/02 22:26:52
A to bardzo interesujace z tymi pietrowymi lozkami, czyzby juz nie bylo nic na dole? Pamietasz ile bylo ludzi na tym szkoleniu? A co Cie chwilowo rozczarowalo? Zdjecie poszukam ;) Dlugi czas mialam bardzo krociutkie wlosy, takiego malutkiego jezyka, domyslam sie, ze Ci ciezko wyobrazic ;)
-
anetacuse
2012/12/02 22:51:15
Ola: Nie wiem ile osób było na szkoleniu, ale dużo. To był pokój kilkuosobowy i inna dziewczyna spała na dole. Rozczarował mnie fakt, że pokój mi przydzielony był bardzo łysy i wszędzie leżał kurz. Ten kurz był dobijający, bo oznaczał, że nikomu nie zależało, żeby posprzątać na mój przyjazd. No ale pracowałam dla samotnego ojca, który miał sprzątaczkę, a pokój przed moim przyjazdem stał nieużywany.
-
2012/12/03 21:05:28
ciekawe wspomnienia:)
przypomnialas mi, ja tez zostajac matka z niesmialej, grzecznej dziewczynki, stalam sie dojrzala, potrafiaca zawalczyc o swoje kobieta:) niesamowite, jaki wplyw na nasza psychike maja takie oseski:)
-
2012/12/04 04:21:56
Aneta, a to pewnie tez bym sie tak poczula.

Czips, oj tak, swieta racja ;)
-
ezydorek
2012/12/10 19:58:14
No to fajna okragla rocznica. Rozumiem, ze ci sie spodobalo....i zostalas "na chwile"....:). Ja bede swietowac 13 lat za chwile.... tez pamietam pierwsze kroki, rozczarowania, zachwyty...pozdrawiam.
-
2012/12/10 23:34:35
nie chcialam wracac, mialam nawet juz bilet, ale poznalam meza i zostalam. Od czasu do czasu sie zastanawiam jakby sie moje zycie potoczylo gdybym jednak wrocila, zwlaszcza, ze mialam w planach wyjazd do Kanady, zalatwilam sobie nawet juz prace, ktora pozniej odwolywalam, haha ;))
-
2012/12/10 23:35:08
za 'nie' mial byc przecinek ;))